Startup a podatki

Wejście na rynek i znalezienie sobie na nim miejsca nie jest łatwym zadaniem. Początkujący przedsiębiorcy dwoją się i troją, żeby znaleźć jak najbardziej korzystną dla siebie formę biznesu. Jednym z coraz częściej wykorzystywanych pomysłów jest startup. Czy założenie go będzie dla nas korzystne pod względem płaconych podatków? Biuro Rachunkowe Gliwice odpowiada na pytania.

Czym właściwie jest startup?

Startup jest określeniem stosunkowo nowym, używanym zaledwie od kilku lat. Z tego powodu trudno o konkretne, ściśle ustalone ramy znaczeniowe dla tego pojęcia. Z reguły mianem tym określa się młode firmy, projekty korzystające z zewnętrznych form finansowania, najczęściej związane z nowymi technologiami i działające głównie w internecie.

Aby spełniać kryteria startupu, przedsięwzięcie powinno być innowacyjne i stworzone z myślą o budowaniu nowych produktów lub usług. Startupy często korzystają z pomocy tzw. sieci aniołów biznesu, gromadzących kreatywnych przedsiębiorców gotowych zainwestować w czasem ryzykowne przedsięwzięcia. Aniołowie biznesu zapewniają wsparcie w dopracowaniu koncepcji, przygotowaniu dokumentacji projektu, oferują profesjonalne szkolenia, a jeśli pomysł na firmę przypadnie im do gustu – również inwestycję o charakterze finansowym, pozwalającą na dalszy rozwój projektu.

Zakładając startup z reguły skupiamy się na aspektach biznesowych – dobraniu zespołu, pracy nad produktem oraz przygotowaniem strategii marketingowej. Jednak nie należy zapominać także o formalnoprawnej stronie prowadzenia działalności, w tym o kwestiach podatkowych.

księgowy gliwice

Kiedy zakładamy spółkę, musimy ustalić wysokość jej przyszłego kapitału zakładowego. Nie może być zbyt niski, gdyż mógłby wówczas podważać wiarygodność firmy (zwłaszcza młodej). Z drugiej strony, od zawarcia umowy będziemy musieli odprowadzić podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 0,5% wartości kapitału zakładowego. Zbyt wysoki kapitał zakładowy oznaczałby więc dodatkowe koszty dla nowopowstałego przedsiębiorstwa.

Aby rozwiązać ten problem, możemy objąć udziały w kapitale zakładowym po cenie wyższej od nominalnej i przekazać nadwyżkę na specjalnie utworzony kapitał zapasowy spółki (agio), który jest niezależny od kapitału zakładowego. Kapitał zapasowy jest zaś wolny od podatku.

Przy zakładaniu spółki wspólnicy wnoszą do niej swój wkład, który pokrywa kapitał zakładowy. Wkład może być niepieniężny – jest to aport, najczęściej obejmujący umiejętności nowych przedsiębiorców. W przypadku wielu startupów wkład finansowy przypada wówczas inwestorom. W takiej sytuacji wspólnicy odnotowują przychody w wysokości nominalnej wartości udziałów. Jeszcze do niedawna tego typu przychód podlegał opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych i mieliśmy obowiązek wykazać go po zakończeniu danego roku podatkowego, w którym została zarejestrowana spółka do dnia 30 kwietnia, a także wpłacić należny podatek. Opodatkowaniu podlegał dochód, który jest ustalany jako różnica pomiędzy przychodem a kosztami jego uzyskania. Stawka podatku wynosiła 19%.

Od 1 stycznia 2017 roku na stałe zostało zniesione opodatkowanie podatkiem dochodowym aportu własności intelektualnej i przemysłowej. Innymi słowy, akcje spółki otrzymane w zamian za wniesioną do niej własność intelektualną nie podlegają opodatkowaniu. Jest to bardzo korzystna zmiana przede wszystkim dla wszystkich wynalazców, którzy do tej pory jedynie w teorii bogacili się, dostając udziały w zamian za wynalazek.

W sytuacji, gdy zespół startupu ulega powiększeniu albo zmniejszeniu, często następują zmiany w strukturze udziałowców spółki. Sprzedanie udziału pociąga za sobą przychód, a co za tym idzie, sprzedający ma obowiązek odprowadzenia podatku dochodowego (w wysokości 19%) do dnia 30 kwietnia roku następującego po roku, w którym nastąpiło przeniesienie własności udziałów spółki.

księgowy sosnowiec

Jedną z zalet prowadzenia firmy (w tym startupu) jest możliwość wliczenia różnego rodzaju wydatków w koszty uzyskania przychodu, co ma wpływ na wysokość podatku dochodowego, jaki należy uiścić. Pamiętajmy jednak, że możliwość ta nie może być wykorzystywana bez ograniczeń: koszt dla celów podatkowych musi zostać poniesiony w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania/zabezpieczenia źródła przychodów (w tym przypadku prowadzonej działalności gospodarczej). Niestety, ustawa nie określa katalogu takich wydatków, co może stanowić podstawę problemu związanego z tym, co można wliczyć w koszty prowadzenia startupu, a czego nie. Ewentualna kontrola może pokazać, iż organ podatkowy interpretuje tę kwestię zupełnie inaczej niż przedsiębiorca. Bardzo istotne jest więc staranne dobieranie kosztów oraz rzetelne prowadzenie księgowości firmy.

Na mocy wspomnianej wcześniej ustawy do kosztów podlegających odpisowi od niedawna można zaliczyć także koszty uzyskania patentu. Podwyższeniu uległy kwoty maksymalnego odliczenia kosztów kwalifikowanych ponoszonych na badania i rozwój. Dla mikroprzedsiębiorców, małych i średnich firm odliczenia te będą wynosiły do 50%, a w przypadku dużych firm do 50% na poniesione wydatki osobowe oraz 30% pozostałych wydatków związanych z działalnością badawczo-rozwojową.

Comments are closed.